Recenzja Proscenic 820T. Test robota sprzątającego

Robot sprzątający marzył mi się od dawna. Na początku myślałem o Roombie, później Xiaomi, następnie iLife, żeby ostatecznie wylądować z Proscenic 820T. Recenzja tego akurat sprzętu podyktowana jest przypadkiem — udało mi się wylicytować go za mniej niż 400 zł na Allegro. Po obejrzeniu kilku filmików na YouTube stwierdziłem, że to idealny kandydat na pierwszy kontakt z takim urządzeniem, w nie do końca jeszcze wyremontowanym domu. Tak — ta sytuacja zazwyczaj oznacza dla robota nie lada kłopoty…

Co w pudełku?

Zestaw akcesoriów dostarczanych wraz z robotem jest imponujący. Widać, że producent zadbał o klienta, a warto wiedzieć, że rynkami docelowymi dla tych urządzeń były przede wszystkim Niemcy i Francja. W komplecie z odkurzaczem Proscenic 820T znajdziemy:

  • pojemnik na kurz,
  • drugi pojemnik na wodę,
  • cztery wymienne boczne szczotki zgarniające (dwie do montażu, kolejne na zapas),
  • dwa filtry HEPA,
  • stacja dokująca,
  • zasilacz (wtyczka EU),
  • pilot z obsługą podstawowych funkcji,
  • szczotkę główną, zamontowaną w robocie,
  • dwie ścierki z mikrofibry do mopowania,
  • magnetyczną listwę ograniczającą (2 metry),
  • instrukcję obsługi.

Co istotne, dostępność części zamiennych jest dość dobra, można je znaleźć zarówno na Amazonie, aukcjach w Polsce, jak i w postaci całych setów zamienników na Aliexpress — ceny za cały komplet nie przekraczają 15 USD.

Dodatkowy zestaw akcesoriów Proscenic 820T
Dodatkowy zestaw akcesoriów Proscenic 820T

Pierwsza instalacja robota sprzątającego

Jak to zwykle z nową elektroniką bywa, zaczynamy od pobrania aplikacji, w tym przypadku ProscenicHome: w App Store lub Google Play. Następnie trzeba założyć konto Proscenic z użyciem adresu e-mail. Szybkie metody logowania są niedostępne.

Kolejnym krokiem jest dodanie robota sprzątającego do aplikacji i połączenie go z domową siecią Wi-Fi (tylko w paśmie 2,4 GHz!). Co istotne, kreator jest niesamowicie wygodny i intuicyjny, ale niedostępny w języku polskim — trzeba wybrać angielski, niemiecki lub inny z dostępnych na liście. Po dodaniu sprzętu dokonany zostanie update firmware Proscenic 820T bezpośrednio z serwerów producenta i w pełni bezprzewodowo. Cały proces aktualizacji trwa mniej niż minutę.

Aktualizacja firmware
Aktualizacja firmware Proscenic 820T

Dla niektórych sporym zdziwieniem może być fakt, iż robot „gada”. Na szczęście nie po chińsku (jak to bywało w sprzętach Xiaomi), lecz po angielsku. Komunikaty głosowe informują użytkownika np. o rozpoczęciu ładowania lub sprzątania, stosowna informacja pojawia się również wtedy, gdy robot gdzieś utknie.

Proscenic 820T — test w typowych warunkach domowych

W mym domu jest kot, a wiadomo, że w pakiecie z czworonogiem zazwyczaj otrzymujemy kłęby futra na podłodze. Główną misją Proscenic 820T miało być zapanowanie nad tym bałaganem, poprzez sprzątanie jednego poziomu w domu (kafelki + wykładzina) mniej więcej co drugi dzień.

Algorytm sprzątający funkcji „auto cleaning” okazał się bardzo dobry. Robot zagląda w każdy zakamarek pomieszczenia przynajmniej dwukrotnie, zapamiętując już odwiedzone obszary. Postępy można podglądać w postaci mapy rysującej się na bieżąco w aplikacji. Z istotnych informacji jest tam też dostępny czas pracy, poziom naładowania baterii oraz orientacyjnie liczba metrów kwadratowych powierzchni przejechanej przez odkurzacz. Elementem algorytmu jest też dodatkowy rajd urządzenia wzdłuż krawędzi (ścian, mebli, nóg, sprzętów).

Największym moim zdziwieniem było to, że pomimo wizualnie czystej podłogi, nawet jeden dzień po czyszczeniu, robot ponownie potrafił nazbierać sporo kurzu w swoim pojemniku przy ponownym przejeździe.

Robot sprzątający Proscenic 820T — recenzja dodatków i istotnych elementów

Bateria

Do baterii nie mam żadnych zastrzeżeń. Myślę, że nawet przy powierzchni 120 m² robot dałby sobie radę ze sprzątnięciem całej przestrzeni na raz. W moim przypadku odkurzacz miał dostęp do około 60 m², radził sobie z tym w niecałą godzinę i wracał do bazy z ponad połową baterii. Pełne ładowanie trwa zazwyczaj 2-4h.

Pojemnik na kurz

Pojemność 0,4 litra nie jest może zatrważająca, ale przy okazji wystarczająca. Pojemnik opróżniałem po każdym sprzątaniu — jest do niego bardzo łatwy dostęp plug&play, więc sama czynność jest całkiem szybka. Warto pamiętać, że co kilkanaście przejazdów dobrze jest oczyścić też filtr HEPA oraz szczotkę główną.

Pojemnik na kurz
Pojemnik na kurz

Szczotki boczne

Miałem kiedyś do dyspozycji w wynajmowanym mieszkaniu do taniego modelu iLife — tam szczotki „sypały” się niesamowicie. Tutaj po miesiącu wyglądają jak nowe. Raz udało mi się przez nieuwagę zaplątać w nie rzucony luzem na podłogę kabel usb — nawet to nie wpłynęło na ich kondycję.

Pojemnik na wodę

Mopowanie jest dodatkową funkcją, Proscenic 820T ma osobny zbiornik na wodę (350 ml). Opcja ta działa poprawnie — robot jeździ podobnie jak w przypadku odkurzania dość metodycznie, nawilżając podłogę i w pewnym sensie czyszcząc ją. Oczywiście nie ma co liczyć na to, że zastąpi to przejazd klasycznym, ręcznym mopem…

Pojemnik na wodę
Pojemnik na wodę

Kilka własnych spostrzeżeń i przemyśleń

Moim największym zawodem i zdziwieniem było to, że tworzonej przez robota mapy pomieszczeń nijak nie da się wykorzystać w praktyce. Nie dość, że przy każdym rozpoczęciu pracy jest ona rysowana od nowa, a robot nie korzysta z wypracowanych wcześniej danych, to widoczna w aplikacji funkcja wysłania go do konkretnego pomieszczenia nie działa. Szkoda, może przyszłe wersje oprogramowania coś zmienią.

Kilka razy robotowi zdarzyło się gdzieś zaklinować. Szczególnie bolesny był jeden z wjazdów pod schody, gdzie betonowa konstrukcja najniższego stopnia zostawiła na wierzchniej, błyszczącej części Proscenic 820T kilka głębokich rys.

Przejazd robota wymaga od użytkownika odpowiedniego przygotowania terenu — sprzątnięcia luźnych rzeczy, w tym usunięcia kabli, w które mógłby się zaplątać etc. Przy okazji warto też pamiętać, że wjazd w konkretne miejsce można zablokować dostępną w zestawie taśmą magnetyczną (którą można w większych ilościach dokupić również osobno na Allegro).

Pewnego dnia udało mi się wszystko przygotować, ale… zapomniałem włączyć robota przed wyjściem z domu. Zrezygnowany, po dłuższym momencie przypomniałem sobie, że przecież dzięki połączeniu z Wi-Fi mogę to zrobić w każdej chwili zdalnie! Opcja ta działa bez zastrzeżeń. Jest dostępny również harmonogram, z którego osobiście jeszcze nie korzystałem, ale po doprowadzeniu remontu parteru do finiszu, z pewnością nie omieszkam wykorzystać tej funkcji.

Proscenic 820T i 830T a HomeKit i Homebridge

Na obecny czas, środowisko Apple HomeKit nie wspiera jeszcze oficjalnie odkurzaczy jako osobnych sprzętów. Programiści poradzili sobie już z tym dość dawno, wykorzystując API np. z urządzeń Xiaomi lub Roomba do tego, aby część podstawowych funkcji zaimportować do aplikacji Dom. Oczywiście wszystko za sprawą naszego ulubionego mostka, czyli Homebridge.

Czy da się zatem niewielkim trudem spiąć Proscenic 820T/830T z HomeKit i resztą urządzeń w inteligentnym domu? Cóż… nie jest to takie proste. Pierwsze próby opanowania sytuacji miały miejsce z odkurzaczami Proscenic 790T — jednemu z użytkowników udało się dodać ten model do Home Assistant, a stamtąd jest już prosta droga do HomeKit. Miało to miejsce w 2018 roku, natomiast posty z 2020 jasno wskazują, że obecnie ścieżka ta nie jest usłana różami.

Proscenic 820T — widok od spodu
Proscenic 820T — widok od spodu

Poradnik dla chętnych na instalację Home Assistant Proscenic 790T:
https://github.com/deblockt/hass-proscenic-790T-vacuum/blob/master/README.md#home-assistant-proscenic-790t-vacuum-integration

Amazon Alexa i dedykowana aplikacja jako jedyne wyjście przy Proscenic 820T

Dobrą wiadomością jest natomiast to, że roboty sprzątające firmy Proscenic mają na zapleczu bardzo dobrze zaprojektowaną aplikację dla iOS i Androida. Użytkowanie jej od samego początku było dość przyjemne, od prostej konfiguracji, aż po korzystanie z funkcji zdalnych.

Błędy? Oczywiście zdarzają się. W jednej z recenzji Proscenic 820T, która zbiegła się w czasie z premierą systemu iOS 13, posiadacz robota miał problem z połączeniem się z nim. Bug szybko został usunięty, a aplikacja zyskała pełną kompatybilność z nowym OS-em. Mam nadzieję, że będzie tak też w przyszłości, a są ku temu jasne przesłanki — z tego samego softu korzystają inne urządzenia tej firmy, więc przejście na iOS 14 czy 15 powinno być wciąż „gładkie”. W bieżącej wersji dopatrzyłem się błędu odświeżania danych podczas pracy odkurzacza. Gdy smartfon przechodzi w tryb uśpienia lub przełączymy się na inną aplikację niż ProscenicHome, a za jakiś czas wracamy celem skontrolowania czasu pracy i wykrytej przestrzeni, to dane te nie będą aktualne. Trzeba cofnąć się do menu wyboru urządzenia, a następnie ponownie kliknąć robota — czasem powtarzając tę czynność kilka razy.

Na koniec warto odnotować, że oprócz kontroli pilotem, aplikacją i automatycznie poprzez harmonogram, Proscenic 820T ma możliwość połączenia sił z usługą Amazon Alexa. Osobiście tej opcji nie testowałem, bo nie posiadam jeszcze odpowiedniego głośnika z tym asystentem. Jednak możliwość uruchomienia odkurzacza poprzez komendę głosową jest na tyle kusząca, że… kto wie! Oczywiście trzeba pamiętać, że Alexa i język polski nie idą ze sobą w parze.

Recenzja wideo w języku niemieckim

Zalety Proscenic 820T:

  • Niska cena,
  • bogaty zestaw startowy,
  • optymalna pojemność pojemnika na kurz,
  • łatwe czyszczenie,
  • bardzo dobry algorytm sprzątający,
  • intuicyjna i bogata w opcje aplikacja + połączenie z Amazon Alexa,
  • długi czas pracy na baterii,
  • hałas na akceptowalnym poziomie,
  • radzi sobie z dywanami,
  • akcesoria zamienne (pojemniki, szczotki, filtry) są dostępne i w racjonalnych cenach.

Jako główną zaletę można wskazać stosunek jakości do ceny. Jeśli ktoś nie jest geekiem i potrzebuje po prostu sprawnego urządzenia, które załatwi robotę, to Proscenic 820T lub 830T się bez wątpienia nada.

Wady Proscenic 820T:

  • Drobne błędy w aplikacji i brak języka polskiego,
  • brak opcji wysłania robota do konkretnego pomieszczenia,
  • mapa mieszkania tworzy się za każdym razem od nowa,
  • mopowanie jak zwykle w tego typu sprzętach jest sztuką dla sztuki,
  • w „trudnym terenie” potrafi zaklinować się na amen,
  • rany wojenne — po miesiącu widać, że odkurzacz nie stacjonował non stop w bazie.
Proscenic 820T
Po miesiącu kilka rys już jest…

Najbardziej zawiodłem się na funkcji mapowania pomieszczenia, która w Proscenic 820T odgrywa rolę jedynie tymczasowego wspomagacza algorytmu sprzątającego. Tym samym nie da się oszukać systemu i funkcji ze sprzętów za 1000 zł mieć w robocie za 400 zł… ale to było do przewidzenia. Reszta drobnych błędów jest do wybaczenia, bo zalety skutecznie rekompensują drobne niedociągnięcia. Jako pierwszy robot sprzątający — to świetny zakup, nawet mimo nieco słabszej integracji z inteligentnym domem!

Ceny produktów tego producenta można sprawdzić między innymi tutaj.

Zapraszam do dyskusji w komentarzach — jeśli ktoś ma jakieś pytanie dotyczące sprzętu w warunkach typowo domowych, postaram się na nie odpowiedzieć niezwłoczne.