Fibaro na targach CES18 – nowości i trendy

Największe na świecie targi elektroniki użytkowej, odbywające się co roku w Las Vegas, obfitowały tym razem w wysyp nowości z branży smart home. Jednym ze znaczących wystawców była spółka pochodząca z Polski, producent znany do tej pory przede wszystkim z wypuszczania na rynek designerskich produktów pracujących w standardzie z-wave. Mowa oczywiście o marce Fibaro, która to za oceanem z roku na rok odnotowuje coraz większe zainteresowanie swoimi urządzeniami. Styczniowa obecność na targach przyniosła kilka nowości – zarówno produktowych, jak i w obrębie poszerzenia kompatybilności całego ekosystemu z zewnętrznymi usługami. Wśród zapowiedzi pojawiła się także wzmianka o dążeniu do integracji inteligentnego domu z zagadnieniami dotyczącymi motoryzacji, co jest niewątpliwie budzącą pozytywne emocje nowością w obserwowanych na rynku trendach.

Największe zainteresowanie – interkom i inteligentna głowica

Hitem wśród urządzeń z-wave okazał się wynaleziony na nowo domofon, w postaci zaawansowanego technologicznie urządzenia kryjącego się pod nazwą Fibaro Intercom. Szerokokątna kamera (180 stopni), tryb nocny, obraz w jakości Full HD i piękny design – tak charakterystyczny dla produktów tej firmy – składają się na listę cech zachęcających do zakupu. Całość integruje się z centralką Fibaro, lecz nie wymaga jej do poprawności działania – dzięki niej można powiększyć liczbę funkcji w oparciu o sceny i współdziałanie z innymi elementami domowej automatyki. Fibaro Intercom pozwoli na zdalne otworzenie drzwi, danie dostępu dla gościa, możliwość otwarcia poprzez bluetooth i integrację kilku urządzeń w jedną grupę. Jak zwykle w takim przypadku na usta ciśnie się pytanie o bezpieczeństwo, ale miejmy nadzieję, że Fibaro w tak newralgicznym miejscu jak zabezpieczenie wejścia do domu, nacisk położyło nie tylko na wygląd i funkcjonalność, ale i bezpieczeństwo.

Fibaro Intercom
Fibaro Intercom (fot. materiały prasowe Fibaro)

Drugą z nowości z segmentu z-wave była inteligentna głowica. Już do tej pory centralka Fibaro całkiem nieźle radziła sobie z produktami marki Danfoss, ale widać zapotrzebowanie rynku na tego typu urządzenia pobudziło firmę do stworzenia własnego odpowiednika. Po raz kolejny czarujący jest dopracowany design, a wśród cech wskazujących na funkcjonalność, Fibaro kładzie nacisk przede wszystkim na algorytmy związane z oszczędnością cieplną. Dodatkowym atutem jest to, że głowice potrafią zintegrować się z czujnikami temperatury umieszczonymi w poszczególnych pomieszczeniach, dzięki czemu określenie temperatury jest zdecydowanie dokładniejsze.

 

Fibaro The Heat Controller
Fibaro The Heat Controller (fot. materiały prasowe Fibaro)

 

The Button i Wall Plug wymyślone na nowo

W 2017 roku Fibaro zaczęło wypuszczać swoje urządzenia w odświeżonej wersji, zgodnej z Apple Home Kit. W portfolio produktowym pojawiły się już kontaktrony, czujnik zalania, CO Sensor, przełącznik i czujka ruchu, teraz mamy również inteligentny przycisk oraz gniazdko.

The Button, po połączeniu z aplikacją Dom pozwala na ustawienie trzech akcji, wywoływanych odpowiednio po jednokrotnym, dwukrotnym oraz długim naciśnięciu. Akcją może być zarówno uruchomienie sceny, jak i włączenie lub wyłączenie konkretnego akcesorium. Poniekąd jest to ukłon w stronę nieco bardziej „analogowych” przyzwyczajeń każdego z nas, a z drugiej strony niesamowita wygoda – w danych warunkach nie musimy sięgać po smartfona, żeby w szybkim tempie uzyskać określony efekt. Możliwości – jak zwykle w tego typu przypadkach – są ograniczone jedynie naszą wyobraźnią i poziomem rozbudowania systemu.

Fibaro The Button
Fibaro The Button (fot. materiały prasowe Fibaro)

Wall Plug w wersji europejskiej to dostosowane do Home Kit gniazdko, którego głównymi możliwościami jest monitorowanie zużycia energii oraz włączanie podpiętych do niego urządzeń. Podobnie jak w wersji z-wave, obudowa Wall Plug jest zintegrowana z paskiem ledowym, pozwalającym ocenić chwilowe zużycie prądu na podstawie wyświetlanego koloru. Warto pamiętać, że akcesoriów zgodnych z ekosystemem Apple i spełniających podobne kryteria mamy już kilka, ale obecność Fibaro w tym segmencie i tak jest powodem do radości. Również i tym razem za serce może chwycić przede wszystkim perfekcyjny wygląd produktu, co z pewnością wpłynie na decyzje zakupowe przyszłych użytkowników.

Fibaro Wall Plug
Fibaro Wall Plug (fot. materiały prasowe Fibaro)

 

Integracje godne pochwały

Poza nowościami sprzętowymi, Fibaro postawiło na pochwalenie się współpracą z innymi producentami. Najwięcej uwagi przyciągnął modny ostatnio temat asystentów głosowych takich jak Alexa, Siri i Google Home. Wszystkie z nich są w stanie w pewnym stopniu przejąć kontrolę nad całym systemem inteligentnego domu, choć rozwiązanie takie wciąż wydaje się być bardziej futurystyczne, niż funkcjonalne. Ale i tu z pewnością czas zweryfikuje zasadność istnienia tego typu asystentów, a tymczasem sam fakt poszerzenia możliwości przez Fibaro to kolejna przesłanka do tego, że firma ta wciąż się rozwija i nie planuje zostać w tyle za trendami.

Fibaro i Google Home
Fibaro i Google Home (fot. materiały prasowe Fibaro)

Wspomniany na wstępie romans z branżą motoryzacyjną to naprawdę istotna informacja, na której wejście w życie warto czekać. Wśród podanych przykładów możliwości takiej integracji, pojawiła się jedna, mocno wpływająca na wyobraźnię. Otóż, gdy poziom paliwa w naszym pojeździe będzie niski, pojawi się możliwość automatycznego przestawienia porannego budzika na wcześniejszą porę, która pozwoli jeszcze na poranną wizytę na okolicznej stacji paliw. Wizja ta zarówno elektryzuje, jak i wzbudza strach – jak daleko inteligentne domy będą w stanie w przyszłości ingerować w nasze schematy zachowań?

Fibaro jest jedną z tych firm, za którą warto trzymać kciuki. Nie tylko dlatego, że to nasz rodzimy projekt i kapitał, ale przede wszystkim z powodu wysokiej jakości sprzętu, który jest przez nią wypuszczany na rynek. Odkąd pojawiła się na targach CES po raz pierwszy pięć lat temu, postawiła ogromny krok na przód. Jedynym drobiazgiem, do którego można by się przyczepić jest to, że będąc na fali wznoszącej, powinna wykorzystać swoje możliwości i przynajmniej podwoić liczbę prezentowanych każdego roku urządzeń.